Najgłośniejsza zmiana w tym roku dla stron internetowych z AI wchodzi w życie 2 sierpnia 2026 roku: obowiązek jasnego poinformowania odwiedzającego, że po drugiej stronie czatu siedzi bot, nie człowiek. Jeśli na Twojej stronie działa już chatbot, formularz z podpowiedziami AI albo wirtualny doradca zapisów, ten artykuł mówi Ci, co dokładnie musisz sprawdzić, zanim ten termin minie.
W skrócie:
- 2 sierpnia 2026 r. – zaczyna obowiązywać art. 50 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 (AI Act): obowiązek poinformowania użytkownika, że rozmawia z systemem AI.
- Do 15 mln EUR lub 3% rocznego światowego obrotu – górna granica kary za brak takiego oznaczenia (art. 99 ust. 4 AI Act).
- 2 lutego 2025 r. – od tego dnia obowiązuje już zakaz wykorzystywania przez AI podatności dzieci ze względu na wiek (art. 5 ust. 1 lit. b AI Act).
- Administratorem danych, które zbiera Twój chatbot, jesteś Ty, nie dostawca narzędzia (art. 6 RODO) – a z dostawcą zwykle potrzebujesz umowy powierzenia (art. 28 RODO).
Czym właściwie jest „AI na stronie” w rozumieniu przepisów?
Może pomyślisz sobie: mam tylko prosty czat z gotowymi odpowiedziami do wyboru, to na pewno mnie nie dotyczy. Rozumiem, że tak możesz pomyśleć, bo granica bywa nieoczywista, a przepisy nie posługują się nazwami konkretnych narzędzi.
Systemem AI w rozumieniu regulacji jest mechanizm, który samodzielnie generuje odpowiedź na podstawie modelu językowego, dopasowuje treść albo ofertę do zachowania konkretnego odwiedzającego, lub podejmuje za Ciebie część decyzji, na przykład które zajęcia zaproponować rodzicowi na podstawie wieku dziecka. Zwykły formularz kontaktowy albo czat z zamkniętą listą odpowiedzi „tak / nie” nie jest w tym sensie systemem AI, dopóki nic w nim nie generuje treści samodzielnie.
Co to oznacza dla Ciebie w praktyce: jeśli na stronie masz widget opisany jako „wirtualny asystent”, „doradca AI” albo integrację z modelem językowym (np. przez API dostawcy takiego jak OpenAI czy inny), przepisy AI Act i RODO dotyczą Cię wprost, nawet jeśli sama funkcja wydaje się drobna.
Co dokładnie nakazuje Ci art. 50 AI Act od 2 sierpnia 2026 roku?
Od 2 sierpnia 2026 r. musisz zapewnić, że osoba wchodząca w interakcję z systemem AI na Twojej stronie zostanie o tym poinformowana, chyba że jest to oczywiste z okoliczności. Co oznacza, że dla typowego chatbota edukacyjnego oczywistość raczej nie wystarczy jako wymówka: sama nazwa „Asystent AI” w nagłówku okna czatu, widoczna od pierwszej wiadomości, zwykle spełnia ten wymóg, ale milczenie na ten temat już nie.
Wyobraź sobie teraz taką scenkę: rodzic pisze do Twojego czatu na stronie szkoły językowej z pytaniem o zapisy dziecka, a po drugiej stronie odpowiada model językowy podszywający się pod konsultanta, bez żadnej wzmianki, że to bot. Właśnie taką sytuację przepis wprost wyklucza od sierpnia 2026 roku.
Ten sam artykuł 50 obejmuje też treści syntetyczne: jeśli generujesz obrazy, teksty czy nagrania przy pomocy AI i publikujesz je na stronie jako gotowy materiał, musisz zapewnić ich oznaczenie w formacie czytelnym maszynowo. W praktyce większość małych stron edukacyjnych powinna skupić się przede wszystkim na pierwszym wątku: chatboty i asystenci konwersacyjni.
Ile grozi kary, jeśli tego nie zrobisz?
Za naruszenie obowiązku przejrzystości z art. 50 AI Act grozi kara administracyjna do 15 mln EUR lub 3% rocznego światowego obrotu Twojej firmy, zależnie od tego, która kwota jest wyższa (art. 99 ust. 4 AI Act). To niższy pułap niż w przypadku praktyk całkowicie zakazanych z art. 5, gdzie górna granica sięga do 35 mln EUR lub 7% obrotu, ale wciąż realna kwota, nie symboliczna.
Rozumiem, że przy skali działalności typowego przedszkola czy szkoły językowej te liczby brzmią abstrakcyjnie, jak z innego świata biznesu. W praktyce organy nadzoru przy pierwszych naruszeniach nowych przepisów zwykle sięgają najpierw po środki korygujące i wezwania do usunięcia naruszenia, zanim padnie najwyższa możliwa kara – to jednak praktyka organów, nie gwarancja z przepisu, więc nie warto na niej budować strategii „zrobię to później”.
Czy Twój chatbot może rozmawiać z dziećmi?
To pytanie dotyczy Cię szczególnie mocno, jeśli prowadzisz przedszkole albo szkołę językową dla najmłodszych. Od 2 lutego 2025 r. obowiązuje już art. 5 ust. 1 lit. b AI Act, który zakazuje systemów AI wykorzystujących podatność osób ze względu na wiek, niepełnosprawność albo sytuację społeczno-ekonomiczną, jeśli celem lub skutkiem takiego działania jest istotne zniekształcenie zachowania powodujące poważną szkodę.
Co oznacza, że dla Ciebie istotne jest przede wszystkim jedno: chatbot kierowany do rodziców w sprawach organizacyjnych (zapisy, godziny pracy, cennik) zwykle nie budzi wątpliwości z tego przepisu, natomiast narzędzie, które bezpośrednio komunikuje się z dzieckiem i profiluje jego zachowanie pod kątem np. dalszej sprzedaży, wymaga dużo ostrożniejszej oceny, najlepiej z udziałem prawnika przed wdrożeniem.

Kto jest administratorem danych, które zbiera Twój chatbot?
Umówmy się szczerze, że to pytanie najczęściej ucieka uwadze przy wdrażaniu gotowego narzędzia od zewnętrznego dostawcy. Administratorem danych osobowych, które chatbot zbiera na Twojej stronie (imię, adres e-mail, treść wiadomości, czasem numer telefonu), jesteś Ty jako właściciel strony, na podstawie art. 6 ust. 1 RODO, nawet jeśli technicznie dane przechodzą przez serwery firmy trzeciej.
Jeśli dostawca narzędzia AI ma dostęp do tych danych i przetwarza je w Twoim imieniu, na przykład po to, żeby wygenerować odpowiedź, to działa jako podmiot przetwarzający, co oznacza, że potrzebujesz z nim umowy powierzenia przetwarzania danych na podstawie art. 28 RODO. Wielu dostawców gotowych widgetów chatbotowych ma taką umowę przygotowaną z góry do podpisania online – zanim jednak ją zaakceptujesz, warto sprawdzić, czy w ogóle istnieje, bo część mniejszych narzędzi wciąż jej nie oferuje.
Co musisz napisać użytkownikowi, zanim zacznie rozmowę z botem?
Już odpowiadam: wystarczy zwięzła informacja widoczna na starcie rozmowy, nie osobny dokument na kilka stron. Zgodnie z art. 13 RODO osoba, która zaczyna pisać do Twojego chatbota, powinna dowiedzieć się, kto jest administratorem jej danych, w jakim celu je przetwarzasz i gdzie znajdzie pełną politykę prywatności, a zgodnie z art. 50 AI Act – że rozmawia z systemem AI, nie z człowiekiem.
W praktyce dobrze sprawdza się jedno krótkie zdanie powitalne w oknie czatu, na przykład informujące, że rozmowę prowadzi asystent AI, a pełne informacje o przetwarzaniu danych są dostępne pod linkiem do polityki prywatności. Ten sam komunikat spełnia jednocześnie oba obowiązki, więc nie musisz dokładać osobnych okienek na każdy przepis z osobna.
Sama polityka prywatności musi wtedy opisywać chatbota jako odrębny cel przetwarzania, a nie tylko wspominać o formularzu kontaktowym – jeśli piszesz ją od zera, gotowy wzór polityki prywatności i cookies obejmuje też narzędzia działające na stronie i pokazuje, gdzie taki zapis wpisać.
Czy dane z Twojego chatbota trafiają poza Europę?
To pytanie warto zadać dostawcy narzędzia wprost, zanim podpiszesz umowę. Duża część popularnych rozwiązań AI opiera się na modelach hostowanych przez firmy z USA, co oznacza, że dane rozmowy mogą być przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy, a taki transfer wymaga odrębnej podstawy prawnej z rozdziału V RODO: decyzji Komisji Europejskiej o adekwatności ochrony danych w danym kraju albo standardowych klauzul umownych zawartych z dostawcą.
Nie wiem, czy zgodzisz się ze mną, że to brzmi jak temat na osobną, dłuższą rozmowę z prawnikiem, ale w skrócie: sam fakt, że dostawca jest spoza Europy, nie przekreśla legalności narzędzia, dopóki ma uregulowaną podstawę transferu, co w praktyce sprawdzasz w jego dokumentacji ochrony danych albo pytając wprost dział wsparcia.
Kiedy AI na stronie wymaga czegoś więcej niż zgodność z RODO i AI Act?
W typowym scenariuszu, gdzie chatbot odpowiada na pytania i kieruje ruch do formularza kontaktowego, dodatkowe kroki zwykle nie są potrzebne. Sytuacja zmienia się, gdy AI podejmuje decyzję wywołującą skutki prawne wobec konkretnej osoby bez udziału człowieka, na przykład automatycznie kwalifikuje albo odrzuca zgłoszenie na kurs bez możliwości odwołania się do człowieka – wtedy dochodzi art. 22 RODO, który taką w pełni zautomatyzowaną decyzję co do zasady zakazuje, z wyjątkami wymagającymi dodatkowych zabezpieczeń.
Jeśli planowane narzędzie ma szerszy zasięg (duża baza użytkowników, profilowanie, dane wrażliwe), warto rozważyć też ocenę skutków dla ochrony danych z art. 35 RODO, zanim wdrożenie ruszy na produkcję, a nie po fakcie.
Jak bezpiecznie wdrożyć AI na stronie – krok po kroku
Zanim włączysz nowego chatbota albo asystenta AI na stronie, przejdź przez tę listę:
- ✅ Sprawdź, czy narzędzie generuje treść samodzielnie (to je kwalifikuje jako system AI w rozumieniu przepisów).
- ✅ Dodaj widoczny od pierwszej wiadomości komunikat, że rozmowa toczy się z AI, nie z człowiekiem.
- ✅ Zweryfikuj u dostawcy, czy oferuje umowę powierzenia przetwarzania danych (art. 28 RODO).
- ✅ Sprawdź, gdzie fizycznie przetwarzane są dane rozmów, i czy transfer poza EOG ma podstawę prawną.
- ✅ Zaktualizuj politykę prywatności o informację o chatbocie jako odrębnym celu przetwarzania.
- ✅ Jeśli narzędzie komunikuje się bezpośrednio z dziećmi, skonsultuj wdrożenie z prawnikiem przed startem, nie po nim.
- ✅ Ustal, czy AI podejmuje samodzielne decyzje ze skutkiem dla użytkownika – jeśli tak, zaplanuj udział człowieka w procesie.
Najczęstsze pytania o AI na stronie internetowej
Czy mały chatbot z gotowymi odpowiedziami do wyboru też podlega tym przepisom?
Co do zasady nie w zakresie AI Act, jeśli nic w nim nie generuje treści samodzielnie na podstawie modelu językowego – RODO nadal go dotyczy w zakresie, w jakim zbiera dane osobowe, niezależnie od tego, czy działa na AI.
Czy muszę informować o AI, jeśli dla większości osób to i tak oczywiste?
Przepis przewiduje wyjątek dla sytuacji oczywistych z okoliczności, ale w praktyce trudno z góry przewidzieć, jak organ nadzoru oceni „oczywistość” w konkretnej sprawie, więc bezpieczniej jest dodać krótki komunikat, nawet gdy wydaje się zbędny.
Czy AI Act dotyczy też szkół i przedszkoli, które nie sprzedają nic online?
Tak, przepisy AI Act nie zależą od tego, czy prowadzisz sprzedaż online – liczy się to, czy na stronie działa system AI wchodzący w interakcję z osobami fizycznymi, niezależnie od modelu biznesowego placówki.
Od kiedy dokładnie liczą się te obowiązki?
Zakaz wykorzystywania podatności dzieci z art. 5 AI Act obowiązuje od 2 lutego 2025 r., a obowiązek informowania o interakcji z AI z art. 50 AI Act zaczyna obowiązywać 2 sierpnia 2026 r. Obowiązki wynikające z RODO (w tym art. 13 i art. 28) obowiązują od dawna i dotyczą chatbota AI od pierwszego dnia jego działania na stronie.
Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sytuacja wymaga indywidualnej oceny – jeśli potrzebujesz wsparcia w swojej sprawie, skonsultuj się z prawnikiem lub skontaktuj się ze mną.
Jeśli chcesz przejść przez to wdrożenie samodzielnie – zacznij od listy kroków powyżej i dokumentacji ochrony danych Twojego dostawcy AI. Jeśli wolisz zrobić to ze wsparciem, a przy okazji ustalić z zespołem zasady korzystania z AI w codziennej pracy – prowadzę szkolenia z AI i RODO dla firm przygotowywane pod konkretną organizację. Możesz też po prostu napisać do mnie i umówić konsultację.
Stan prawny na: 26 lipca 2026 r.